Tata stracił pracę bo chciał być z dzieckiem

Narodziny dziecka, zwłaszcza pierwszego to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu rodziców. Zarówno mama jak i tata pierwsze dni chcieliby spędzić ze swoim maluszkiem. Zwykle to Mama idzie na urlop macierzyński a Tata zwykle wykorzystuje 14 dniową opiekę i wraca do pracy. Każdemu tacie przysługuje jeszcze 14 dni urlopu ojcowskiego, który może wykorzystać do ukończenia 1 –go roku życia dziecka. Wydawałoby się, że pracodawca powinien zrozumieć sytuację i pozwolić Tacie na spędzenie tych dni z dzieckiem. Tata wykorzystał te dni ale po powrocie do pracy czekała go niemiła niespodzianka. Pracodawca po 12 latach zatrudnienia podziękował Tacie za współpracę i zaproponował rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Te wspaniałe chwile związane z pojawieniem się maluszka przeplatały się z ogromnym stresem i wielką niewiadomą. To przecież na Ojcu w tym momencie spoczywa największy obowiązek utrzymania całej rodziny. Prawdziwy facet nie załamuję, porusza niebo i ziemię.

Wykonuje telefony, uruchamia wszystkie znajomości i kiedy okazuje się, że tak naprawdę może liczyć tylko na siebie podejmuje męską decyzję i postanawia działać na własną rękę. Rejestruje działalność gospodarczą, za ostatnie pieniądze kupił dostawczaka i znalazł firmę z którą podpisał umowę o stałą współpracę. Po kilku miesiącach spotkał przypadkiem swojego było pracodawcę i bardzo mu podziękował, że dostał takiego kopniaka. Gdyby szef go nie zwolnił dalej pracowałby w weekendy, nocki, święta a żona siedziała by sama z dzieckiem. Poczucie wolności i niezależności dodało mu skrzydeł. Teraz jest sam sobie szefem i ma dużo więcej czasu dla rodziny. Po roku kupił drugie auto i sam teraz zatrudnia pracownika. Były ciężkie momenty i bał się, że nie da rady, ale najważniejsze mieć dla kogo walczyć, nie poddawać się i iść do przodu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *